Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasze drogi rowerowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasze drogi rowerowe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 października 2010

Tor przeszkód czyli jedziemy Boh. Westerplatte...reaktywacja

Temat z posta [link] odświeżony  na sesji Rady Miejskiej więc dorzucę swoje trzy grosze. 

Wiem, że nie ładnie jest pisać informacje w pełni nie zweryfikowane ale BIP UM Złotów w kwestii sesji Rady Miejskiej zatrzymał się na 29 czerwca :) więc zacytuje tekst  Pana Wiesława Fidurskiego:

"Zadałem pytanie czy przewidywane są jakieś poprawki na ścieżce rowerowej na Westerplatte, gdzie słupy oświetleniowe stoją wprost na ścieżce.
Burmistrz odpowiedział że nie będzie nic poprawiane."

Drogi Panie Burmistrzu niech poniższy artykuł z Gazety Lubuskiej będzie przestrogą którą weźmie Pan pod uwagę - Gazeta Lubuska - odszkodowanie.

Promenada

Trwa właśnie wycinka drzew pod drugą część promenady nad j. Miejskim. Oto kilka zdjęć prezentujących efekty pracy drwali.







Z niedostępnej, wąskiej ścieżki powstaje całkiem spora alejka.

sobota, 17 lipca 2010

Kolejne błędne oznakowanie



Krzyżówka przy "Ekonomie" z już tradycyjnie źle oznakowanym przejazdem dla rowerów. Znaki poziome zupełnie nie zgadzają się z pionowymi.







 

wtorek, 22 czerwca 2010

Rondo Sybiraków czyli wieszamy znaki tak dla draki





Dzięki drogowcom mam zapewnione tematy na posty do końca sezonu rowerowego. Poniżej najnowsze fotografie z Ronda Sybiraków (dla niezorientowanych jest to pierwsze rondo po wjechaniu do Złotowa od strony Piły, to przy Szpitalu Powiatowym).
Najpierw zjazd z ronda w kierunku Szpitala. Zły kąt, pod którym robiłem zdjęcie nie pozwala bez przybliżenia stwierdzić, iż jest tam postawiony znak D-6. Jednak z drugiej strony wszystko jest już jasne.
Na jezdni wymalowano pięknie poziome znaki drogowe (P-11), stojące w sprzeczności ze znakami pionowymi. Ponadto znaki na jezdni powinny być malowane zawsze przy wewnętrznej stronie ronda. Pozwala to na "schowanie" się na wysepce rowerzysty. Jak widać na zdjęciach malowanie zostało wykonane wg znanego tylko autorowi klucza.


Podobnie jest z wjazdem na rondo od strony ul. Norwida.


poniedziałek, 21 czerwca 2010

Pułapka na rowerzyste


Zostawiona z pełną premedytacją przez projektanta czyha na właściciela dwóch kółek. Kratka ściekowa, bo o niej mowa, pasuje idealnie szerokością otworów do koła roweru. Przypatrzcie się sami.

Powoli aczkolwiek skutecznie


Nawiązując do posta urzad-przyjazny dla-rowerzysty chciałem poinformować, że interwencja w urzędzie okazała się skuteczna. Podziękowania dla Pana Marcina Batko za dopilnowanie naprawy stojaka.

Na zdjęciu świeżo przymurowany stojak. Jeszcze zaprawa nie okrzepła.

niedziela, 20 czerwca 2010

Podróż Al. Piasta ciąg dalszy.


Reprezentacyjna ulica miasta ma swoje reprezentacyjne utrudnienia dla rowerzystów. Na zdjęciu poniżej błahostka, która jednak może napsuć trochę krwi rowerzyście. Rowerzysta chcący przejechać przez wjazd na ul. Szkolną musi ominąć kolejny (na szczęście łagodniejszy) kanał odwadniający. Dla uprzyjemnienia tego manewru MZUK postawił na drodze rowerowej śmietnik. Przecież rowerzysta musi być zawsze czujny :)

Odprowadzanie deszczówki po polsku czyli jak wywinąć orła



Ścieżka rowerowa prowadząca al. Piasta między Urzędem Skarbowym a Szkołą Muzyczną przecina ul. Krzywoustego. Patrząc z daleka nie możemy spodziewać się tego, co nas czeka. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda ok, ale aby nią przejechać wymagane są iście kaskaderskie umiejętności. Przypatrzcie się sami...

Nasi drogowcy przygotowali profesjonalne odwodnienie jezdni. 10 cm jama między krawężnikiem a asfaltem jest nie lada atrakcją dla dorosłego rowerzysty. Patrząc jednak z perspektywy rodzica jadącego ze swoją pociechą, wygląda naprawdę groźnie. Jeśli małe koło dziecinnego rowerka wpadnie w taki kanał, z pewnością może spowodować nawet wywrotkę. Niebezpieczeństwo potęguje fakt, że jest to spojenie drogi rowerowej z jezdnią. Warto także nadmienić, że taki sam rów znajduje się z drugiej strony chodnika. Czy na prawdę nie ma innej metody na odprowadzenie deszczówki z jezdni?

piątek, 18 czerwca 2010

Urząd przyjazny dla rowerzysty


Absolutny hit tego sezonu rowerowego. Stojak spod Urzędu Miejskiego. Profesjonalne wykonanie pozwala poczuć się rowerzyście spokojnym o swój majątek :)

czwartek, 17 czerwca 2010

Czy to takie trudne?



Obserwując codzienne zmagania mieszkańców Złotowa z małym chodnikiem przy alei Mickiewicza, zastanawiam się, czy utrudnianie sobie życia to jakaś nasza specjalność? Popatrzcie sami. Czy rowerzyści naprawdę muszą uprawiać ryzykowny slalom wśród ludzi?

Rozwiązanie jest dość proste. Po lewej stronie od wymalowanego poziomego znaku P-23 obniżyć krawężnik i na drodze, która obecnie służy taksówkom i mieszkańcom posesji wymalować białą farbą linie ścieżki rowerowej, czyli tzw kontrpas (pas pod prąd). Wygospodarowanie 2 m na tak szerokim odcinku nic nie zmieni dla taksówek, a znacznie ulży pieszym i rowerzystom. Oczywiście pod znakiem B-2 drogowcy muszą jeszcze zamocować tabliczkę T-22 (nie dotyczy rowerów jednośladowych).

Tor przeszkód czyli jedziemy Boh. Westerplatte...




Jak przystało na rowerzystę, refleks i skupienie to podstawa, ale czy to nie przesada? Sztandarowa inwestycja miejska sprzed kliku lat. Bardzo ładnie oddzielony ruch pieszy od rowerowego. Zamiast polbruku płytki chodnikowe - brawo. Projektant nie mógł sobie jednak poradzić z pewnym szczegółem - gdzie posadowić lampy... hmmm... i wymyślił to, co widzimy na zdjęciach. W końcu rowerzystów jest najmniej, a i może się przyzwyczają. :)

Złotowskie ścieżki rowerowe czyli absurd goni absurd





Proszę zwrócić uwagę na prawą część zdjęcia (znak D-6b). Mamy przejście dla pieszych i przejazd dla rowerów... a może nie?

Na drugim zdjęciu widnieje znak D-6. Może do azylu (wysepki) jest to przejście i przejazd, a od wysepki zsiadka :)